Angkor, Tonle Sap, Phnom Penh

flag_pl Nastepny dzien w Siem Reap (niedziele 10-go maja) rozpoczelismy pobudka o 4.30, a to dlatego by zdazyc na wschod slonca nad Angkor Wat.

P1000439

Co ciekawe, na ten sam pomysl wpadly takze dziesiatki innych turystow :-). Po uwiecznieniu wschodzacego slonca nad Angkorem dosc szybko ruszylismy zwiedzac dalsze swiatynie, do ktorych tego dnia jeszcze nikt nie zdazyl dotrzec, m. in.  Bayon

 P1000472

i Ta Prohm z wplatanymi w ruiny drzewami.

P1000537

Po czterech godzinach zwiedzania w milym chlodzie, przed 10.00 dotralismy do hotelu, gdzie zdazylismy nawet zjesc jeszcze sniadanie. Reszte dnia spedzilismy troche ogladajac miasto, troche po prostu leniuchujac :-). Po raz pierwszy odczulismy tez na wlasnej skorze tropikalny deszcz. Zagrzmialo i lunelo, ale peleryny sie spisaly 🙂

Poniedzialek byl naszym ostatnim dniem zwiedzania. O 7.00 wyruszylismy z Lucky`m do nieco bardziej oddalonych swiatyn tzw. grupy Roulos. Po obejrzeniu trzech swiatyn zdecydowlismy sie pojechac jeszcze tego samego dnia nad jezioro Tonle Sap i poplynac lodzia do jednej z plywajacych wiosek. Najpierw w czasie jazdy, potem na lodzi zlapal nas wprawdzie deszcz (zaczyna sie pora deszczowa), lecz mimo tego wycieczka bardzo nam sie podobala. Najwieksze jezioro poludniowo-wschodniej Azji (a wlasciwie jego czesc) oraz plywajace domy, bary, a nawet kosciol i szkola zrobily na nas duze wrazenie.

P1000639

Popoludnie spedzilismy w centrum Siem Reap, miedzy innymi chodzac po targu, gdzie kupilismy pyszne owoce.

P1000667

We wtorek 12-go maja ruszylismy z powrotem do Phnom Penh. Nie obylo síe bez malej usterki :-), mimo tego dojechalismy szczesliwie i bez opoznienia. Poza tym w czasie podrozy poznalismy Joe – Amerykanina podrozujacego z zona i trojka dzieci dookola swiata (lecz jedynie przez miesiac). Aby uatrakcyjnic dzieciom podrozowanie, organizuja im konkursy i zadania ( na ksztalt amerykanskiego show telewizyjnego “The Amazing Race” – czegos w rodzaju wyscigu dookola swiata kilkuosobowych zespolow realizujacych na trasie rozne zadania). Okazalo sie, ze Andrzej jest bardzo podobny do prowadzacego “The Amazing Race” Phila, czy tak jest w rzeczywistosci ocencie sami: http://en.wikipedia.org/wiki/Phil_Keoghan

W nastepnych konkursach w Japonii dzieci Joe i jego zony dowiedza sie wiec, ze sa “team number one”, “team number two” badz “the last team to arrive” – od sobowtora Phila nakreconego w autobusie dojezdzajacym do Phnom Penh 🙂   

Srode, nasz ostatni dzien w Kambodzy spedzilismy chodzac po znajomych nam juz zakatkach Phnom Penh i zalatwiajac sprawy przyziemne jak pranie i zakupy. Jutro rano wyruszamy autobusem do Ho Chi Minh City (Sajgonu) w Wietnamie.

A wiecej zdjec z ostatnich dni w Kambodzy na stronie

http://www.flickr.com/photos/38071951@N05/sets/72157617635201737/

flag_de

Der nächste Tag in Siem Reap (Sonntag, 10. Mai) begann für uns bereits um 4.30 morgens, da wir uns den Sonnenaufgang über Angkor Wat ansehen wollten.

Interessanterweise sind auch viele andere Touristen auf diese Idee gekommen 🙂 Nachdem wir die aufgehende Sonne über Angkor verewigt haben, haben wir uns relativ schnell auf den Weg gemacht, um die weiteren Tempel noch vor allen anderen besichtigen zu können, u.a Bayon und Ta Prohm.

Nach vier Stunden in den Tempeln von Angkor, fuhren wir zurück ins Hotel und haben es sogar noch geschafft zu frühstücken. Den Rest des Tages verbrachten wir in Siem Reap. Wir hatten auch das erste Mal mit einem Tropenregen zu tun. 🙂 

Montag Morgen haben wir einige etwas entfernten Tempel besichtigt – die sog. Roulos Gruppe. Danach fuhren wir mit dem Tuk-Tuk an den Tonle Sap See und dort mit dem Boot zu einem der schwimmenden Dörfer. Es hat zum Teil heftig geregnet, dennoch hat es uns sehr gut gefallen. Der größte See Südostasiens (eigentlich nur ein Teil davon) und die schwimmenden Häuser, Bars, sogar eine Kirche und Schule (mit einem Basketballplatz!) haben uns ziemlich beeindruckt.

Den Nachmittag verbrachten wir in Siem Reap, vor allem auf dem Markt mit köstlichen Früchten.

Am Dienstag, dem 12. Mai fuhren wir zurück nach Phnom Penh. Trotz einer kleinen Panne sind wir gut und ohne Verspätung angekommen. Außerdem haben wir während der Fahrt ein nettes Paar aus den USA kennengelernt. Joe und seine Frau reisen mit ihren 3 Kindern um die Welt (allerdings nur 1 Monat lang). Um die Reise für die Kinder attraktiver zu machen, stellen die Eltern den Kindern verschiedene Aufgaben (ähnlich wie in der US-TV-Show “The Amazing Race”). Es hat sich herausgestellt, dass Andrzej dem Moderator von “The Amazing Race” – Phil- sehr ähnlich aussieht. Ob das wirkilich so ist könnt ihr selbst beurteilen: http://en.wikipedia.org/wiki/Phil_Keoghan

Bei den nächsten Aufgaben in Japan werden also Joe`s Kinder erfahren, ob sie “team number one” “team number two ” oder leider “the last team to arrive” sind – und zwar von Phils Doppelgänger aus dem kurzen in dem Bus nach Phnom Penh gedrehten Spot :-).

Mittwoch, unseren letzten Tag in Kambodscha verbrachten wir in den uns schon bekannten Ecken von Phnom Pehn. Morgen geht es weiter mit dem Bus nach Ho Chi Minh City (Saigon) in Vietnam.

Mehr Photos aus den letzten Tagen in Kambodscha zu finden unter:

http://www.flickr.com/photos/38071951@N05/sets/72157617635201737/

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: