Auckland

flag_plAustralie opuszczalismy z zalem. To wspanialy kraj, w ktorym mieszkaja wspaniali ludzie (przynajmniej ci, ktorych znamy ). Na pewno jeszcze tam wrocimy, zostala nam do zobaczenia przeciez jeszcze druga polowa kontynentu. Poki co musielismy ruszac dalej do kraju, gdzie wlasnie rozpoczela sie wiosna i gdzie na jednego mieszkanca przypada ponad dziesiec owiec.

Tego, ze w Nowej Zelandii rozpoczyna sie wiosna nie mielismy mozliwosci zauwazyc ladujac w Auckland. Lalo jak z cebra i nie bylo widac doslownie nic. Deszcz przeszedl jednak bardzo szybko. Wprawdzie slonca w Auckland nie zobaczylismy, ale przynajmniej tez nie zmoklismy. Nie bylo tez na to wiele czasu. W miascie zatrzymalismy sie tylko na jedno popoludnie i na noc. Znowu mielismy szczescie zatrzymac sie u czlonkow Servasu – Michele i Keith´a. Bylo bardzo interesujaco, rozmawialismy glownie o polityce – Keith okazal sie bowiem czlonkiem nowozelandzkiego parlamentu z ramienia Partii Zielonych. Zanim jednak rozmowy o polityce rozpoczelismy, poszlismy z naszymi gospodarzami na Mount Eden – jedno z wulkanicznych wzgorz, z ktorego widac miasto. Auckland wprawdzie jest pieknie polozone, jednak w naszym rankingu pozostaje poki co mocno w tyle za Sydney i Melbourne. Byc moze jeszcze zmienimy zdanie, gdy zwiedzimy miasto lepiej, kiedy na koniec naszego pobytu w Nowej Zelandii jeszcze do niego wrocimy.

P1040936

flag_de Wir haben Australien mit großem Bedauern verlassen. Es is ein wunderschönes Land in dem unheimlich nette Leute (zumindest die die wir kennen) leben. Wir kommen auf jeden Fall irgendwann mal zurück – unter anderem um noch die zweite Hälfte des Kontinents zu besichtigen. Inzwischen haben wir uns aber auf den Weg zu dem Land gemacht, in dem gerade der Frühling begann und wo auf einen Einwohner über zehn Schafe kommen.

Den neuseeländischen Frühling konnten wir auf den ersten Blick als wir in Auckland gelandet sind, nicht sehen. Es regnete in Strömen. Es hat aber schnell aufgehört zu regnen. Die Sonne haben wir zwar nicht gesehen, sind aber zumindest nicht nass geworden. Wir hatten dazu aber auch nicht viel Zeit; wir blieben in der Stadt nämlich nur eine Nacht. Wir hatten das Glück schon wieder Mal bei Sevas-Gastgebern übernachten zu dürfen. Diesmal waren es Michele und Keith. Es war sehr interessant, wir haben vor allem über Politik geredet, da Keith Parlamentsabgeordneter der Grünen ist. Vorher sind wir aber mit unseren Gastgebern auf Mt Eden geklettert – einen der vielen vulkanischen Hügeln in Auckland, von dem man einen schönen Blick auf die Stadt hat. Die Lage von Auckland ist zwar traumhaft, die Stadt selbst ist aber bei Weitem nicht so schön wie Sydney und Melbourne. Vielleicht ändern wir aber noch unsere Meinung, als wir zum Schluss unseres Aufenthaltes hierher zurückkehren und Auckland besser kennenlernen werden.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: