Valparaíso

flag_pl O Valparaíso, czyli Valpo, jak nazywaja je mieszkancy, napisano w przewodniku, ze nie jest dla kazdego… Wielu odwiedzajacym nie podoba sie budowniczy chaos w miescie i nieporzadek, innych jednak zachwycaja piekne polozenie miasta na wzgorzach nad Pacyfikiem, kolory budynkow, kafejki z klimatem i ponad stuletnie windy (ascensor) wwozace mieszkancow i turystow na wzgorza miasta.

P1080135

P1080134

P1080062

P1080147

Po dwoch dniach spedzonych w Valpo stwierdzic mozemy, ze my nalezymy do tej drugiej grupy. To nic, ze faktycznie jest delikatnie mowiac brudno… Kolorowe budynki na wzgorzach i bardzo przyjemne kawiarenki z widokiem na Pacyfik, wiele moga wynagrodzic.

W miescie zagustowal juz kilkadziesiat lat temu Pablo Neruda. Jego pieknie polozony dom La Sebastiana mozna obecnie zwiedzac, z czego i my skorzystalismy.

P1080068

Poza tym spedzilismy czas w Valpo spacerujac w gore i w dol, czasami jezdzac ancensor´em (ten wjezdzajacy na wzgorze Bellavista, na ktorym mieszkalismy nazywal sie Espiritu Santo, czyli Duch Swiety :-)) i delektujac sie chilijskim jedzeniem. Takie sobie przyjemne dwa dni.

flag_de Über Valparaíso oder Valpo, wie die Stadt von den Einwohnern genannt wird, wurde im Reiseführer geschrieben, dass sie nicht jedem gefällt. Viele Touristen stört die chaotische Bebauung und ziemlich viel Dreck auf den Straßen. Andere wiederum sind von der wunderschönen Lage der Stadt am Pazifikufer, Farben der Gebäuden, Cafes und über hundert Jahre alten Aufzügen (ascensor) begeistert.

Nach zwei Tagen in Valpo können wir sagen, dass wir zu der zweiten Gruppe gehören. Na ja, es ist tatsächlich eine ziemlich dreckige Stadt… Die Farben der Gebäuden auf den Hügeln, sehr nette Cafes mit dem Blick auf den Pazifik, wo der Kaffee einfach super gut schmeckt, können aber viel wiedergutmachen.

Die Stadt begeisterte schon von Jahrzehnten Pablo Neruda. Sein wunderschön gelegenes Haus La Sebastiana, kann man besichtigen. Diese Gelegenheit konnten wir uns nicht entgehen lassen. Im Übrigen gingen wir in Valpo viel spazieren (rauf und runter, rauf und runter), sind oft mit ascensor gefahren (der eine, mit dem man auf den Hügel Bellavista kommt, wo wir uns aufgehalten haben, heißt Espiritu Santo, also der Heilige Geist :-)) und haben viel und gut gegessen. So vergingen zwei ganz nette Tage.

Wiecej zdjec/mehr Photos:
http://www.flickr.com/photos/38071951@N05/sets/72157622408848895/

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: